Ostatnio dodane do koszyka
Łączna kwota: zł
Znaleziono 22 produkty. Strona 1 z 3.
Piłka nożna – sport elektryzujący miliony kibiców na całym świecie. Fascynująca gra o prostych regułach i nieskończonej ilości scenariuszy, według których może przebiegać. 22 aktorów spektaklu, walka, emocje, łzy szczęścia oraz gorycz porażki zamknięte na magicznej przestrzeni boiska.
Skład reprezentacji, której partnerem medialnym jest Gildia Komiksu.
Za chwilę przeniesiemy się 30 lat wstecz, do czasów igrzysk w Montrealu w 1976 r., gdy polska siatkówka wspięła się na światowy szczyt dzięki trenerowi Hubertowi Wagnerowi. Poznamy kulisy jednego z największych sukcesów w historii polskiego sportu. Triumfu, który obrósł legendą, choćby dlatego, że w pokonanym polu zostawiliśmy ówczesną potęgę: Związek Radziecki. Złoty medal olimpijski, który pod wodzą trenera Huberta Wagnera zdobyli na igrzyskach w Montrealu w 1976 r. polscy siatkarze, był wyjątkowy także dlatego, że został wywalczony z... premedytacją. Wagner zapowiedział, że złoto zdobędzi ...
Przed nami historia człowieka, sportowca, jego zwycięstw i porażek, ale też historia jednego gestu. Najsłynniejszego w dziejach polskiego sportu i jednego z istotniejszych w polskiej historii.
Gestu, który Władysław Kozakiewicz pokazał radzieckiej publiczności podczas igrzysk w Moskwie nie można bowiem rozpatrywać bez historycznego kontekstu. Wtedy, w 1980 r., dla Polaków narzekających na sowiecką dominację w polityce, gospodarce, we wszystkim, ten gest był symbolem buntu.
Zdajemy sobie sprawę, że spośród wszystkich postaci, przypominanych przez nas w cyklu "Słynni polscy olimpijczycy", ta jest chyba najbardziej zapomniana. Wielu z Państwa, gdy usłyszało po raz pierwszy nazwisko "Adam Królikiewicz", zapytało pewnie: Któż to taki?
A postać to niezwykle ważna choćby dlatego, że Królikiewicz był pierwszym Polakiem, na którego szyi zawisł olimpijski medal. Stało się to podczas igrzysk w Paryżu w 1924 r. na skutek... niedopatrzenia. Jak to możliwe? O tym dowiedzą się Państwo, zaglądając do komiksu.
Ten odcinek poświęcony jest Otylii Jędrzejczak, która pchnęła polskie pływanie o kilka dekad do przodu. Przez długie lata ten sport nie odgrywał w Polsce takiej roli, jak dyscypliny, w których odnosiliśmy sukcesy i zdobywaliśmy sporo olimpijskich medali, jak lekkoatletyka, boks, podnoszenie ciężarów czy kolarstwo. Na szczęście pojawiła się Otylia Jędrzejczak i wszystko się zmieniło.
W Pekinie Otylia Jędrzejczak będzie naszą największa faworytką do olimpijskich medali.
Tym razem zapraszamy na spotkanie z najbardziej popularną spośród wszystkich egzotycznych dyscyplin sportu, czyli z judo - japońską sztuka walki, która jako sport zawojowała cały świat. Zapraszamy także na spotkanie z największymi judokami świata, wśród których istotną rolę odgrywali Polacy. To oni przez przeszło czterdzieści lat obecności tego sportu na igrzyskach olimpijskich dostarczyli nam zaskakująco wielu sukcesów i medali.
Młodzi ludzie nie mogą w ogóle uwierzyć, że Polacy odnosili niegdyś sukcesy w kolarstwie i że ten sport odgrywał w naszym kraju taką rolę - wyznał nam bohater tego odcinka, znakomity polski kolarz Ryszard Szurkowski. Zgodził się, by powstał komiks i o nim właśnie po to, by o tych sukcesach przypomnieć.
Fani kolarstwa mówią: - No tak, ale przecież to było kolarstwo amatorskie. Peleton zawodowy miał swoje mistrzostwa i ścigał się niezależnie od amatorów, jakby w zupełnie innym świecie.
Są olimpijczycy, którzy zdobyli na igrzyskach więcej medali niż Robert Korzeniowski - choćby lekkoatletka Irena Szewińska czy szermierz Jerzy Pawłowski. Nikt jednak nie wywalczył aż czterech złotych krążków olimpijskich, a tyle ma w swej kolekcji najsłynniejszy chodziarz w historii tej konkurencji.
W dużej mierze dzięki niemu chód sportowy w oczach wielu polskich kibiców awansował do miana pełnoprawnej konkurencji lekkoatletycznej.
Podnoszenie ciężarów to jedna z najprostszych dyscyplin sportowych. Prosty, pasjonujący pojedynek człowieka z wielkim ciężarem. Proste pytanie, czy zdoła go unieść.
Podnoszenie ciężarów przez lata było sportem, w którym specjalizowali się Polacy i w którym zdobywali bardzo wiele medali olimpijskich. Nie było w tym gronie polskiego sztangisty większego niż Waldemar Baszanowski. To o nim opowiada ten odcinek.
Zapraszamy na występ sztangistów.
Ten odcinek naszej serii może wywołać u naszych czytelników ogromny smutek i tęsknotę. Tęsknotę za ogromnymi sukcesami olimpijskimi, jakie przynosił nam kiedyś boks, a na które dziś nie mamy najmniejszych szans.
Młodsi czytelnicy pewnie nie uwierzą w to, że polscy pięściarze wywalczyli na igrzyskach aż 43 medale. Tylko lekkoatleci dostarczyli ich Polsce więcej. Trudno w to dziś uwierzyć, bowiem ostatni medal olimpijski w boksie zdobyliśmy w Barcelonie w 1992 r. Na ostatnich kilku igrzyskach natomiast polscy bokserzy kompromitowali się.