Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności (zamknij)
The Black Monday Murders - 2 - Waga
Do koszyka udostępnij

Wysyłka

wysyłka kurierem UPS11,00 zł
inne opcje
wysyłkacena przelew/kartacena pobranie
wysyłka kurierem UPS 11.0 zł16.0 zł
wysyłka DPD 10.0 zł15.0 zł
paczka w Ruchu 3.99 zł8.99 zł*
wysyłka paczką pocztową 10.0 zł15.0 zł
* Tylko w wybranych kioskach RUCH - przy wyborze kiosku znajduje się informacja, czy określony punkt pozwala na płatność przy odbiorze.

The Black Monday Murders - 2 - Waga.

nowość »
Scenariusz:
Rysunek:
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Dostępność: 24h
Cena detaliczna: 52,00 zł
Nasza cena: 44,20 zł
Oszczędzasz: 15%
 
 

Opis:

Horror, czarny kryminał, teorie spiskowe.

Jonathan Hickman, scenarzysta takich przebojów jak The Avengers, The New Avengers i Secret Wars, kontynuuje opowieść o potędze brudnych pieniędzy i ludziach, których można za nie kupić. Pomaga mu w tym Tomm Cocker, rysownik o niezaprzeczalnym talencie.

Zobacz przykładowe plansze:

The Black Monday Murders - 2 - Waga
The Black Monday Murders - 2 - Waga
The Black Monday Murders - 2 - Waga

Dodatkowe informacje:

Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Tytuł oryginalny: The Black Monday Murders Volume 2:
Wydawca oryginalny: Image Comics
Seria: The Black Monday Murders (#2 w serii)
Liczba stron: 160
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 9788381103404
Wydanie: I
Data wydania: kwiecień 2018

Produkt należy do kategorii:


Polecamy również:

Dodaj recenzję produktu:

Dopuszczalne tagi to <i> i <b>

Komentarze użytkowników:

Autor: Michał

23 kwietnia 2018

ŚWIATEM RZĄDZI PIENIĄDZ

Stwierdzenie, że pieniądze to zło i przyczyna wielu nieszczęść na tym świecie nie jest najbardziej odkrywcze. A właściwie, żeby być szczerym, trąci przerażającą wręcz sztampą. Na tym jednak Jonathan Hickman, autor m.in. serii o Avengersach wydawanych w ramach linii Marvel Now, oparł swój najnowszy komiks, „The Black Monday Murders”. I o dziwo zdołał wycisnąć z tematu naprawdę wiele, tworząc w ostateczności intrygującą, klimatyczną i wciągającą serię dla dojrzałych czytelników.


O czym dokładnie opowiada ta seria? Tak, jak przy okazji omawiania pierwszego jej tomu, tak i teraz mam problem co właściwie napisać. Sam w końcu zasiadałem do niej nie mając pojęcia o czym traktuje – nawet wydawca nie zamieścił żadnego opisu na okładce. Co trzeba jednak nadmienić, bez zbytniego zagłębiania się w szczegóły, to to, że w „The Black Monaday Murders” pieniądze to coś więcej, niż tylko przedmioty służące do kupowania innych. To fizyczna manifestacja mocy – i to mocy ponadnaturalnej. Każde wielkie bogactwo to nic innego, jak pakt z piekłem i trzeba za nie płacić krwią.: najczęściej najwyższą cenę. Są ludzie, którzy o tym doskonale wiedzą, bo siedzą w tym od dawna, wykorzystując wpływy i możliwości, jakie daje im wgląd w sekret zdobywania wielkich fortun. Są też ludzie, którzy starają się zrozumieć, co właściwie się dzieje, ale by zrozumieć, muszą w to uwierzyć, a to akurat nie jest tak łatwe, jakby się mogło wydawać. Do nich właśnie należy pewien detektyw, który wzbrania się przed prawdą, jaką odkrywa. Wciąż stawia pytania, wciąż szuka, ale do czego go to wszystko doprowadzi?



W „The Black Monday Murders” tajemnica wydaje się ważniejsza, niż udzielenie wszystkich odpowiedzi i niepodzielnie rządzi na stronach, nawet jeśli dowiadujemy się coraz więcej. Hickman nie chce wykładać wszystkich kart na stół – być może sam jeszcze ich nie zna, albo wie, że obraz całości może nie być już tak satysfakcjonujący, jak obserwowanie jego urywków zza uchylonej kurtyny – zamiast tego serwuje nam pełną mroku i niepewności opowieść o rządzy. Przede wszystkim rządzy władzy, chociaż oczywiście nie tylko. I robi to w świetnym stylu. Jest w jego komiksie coś z kryminałów noir, jest horror, jest też gawędziarstwo w stylu legend miejskich. Mamy tu brud, mamy mrok, mamy sporo krwi i nieco erotyki także. Ale przede wszystkim mamy interesującą fabułę, która porozrzucana jest po albumie, niczym puzzle. Fragment tu, fragment tam, to jeszcze jakiś dodatek do tego – transkrypcja rozmowy, częściowo zamazany raport etc. Wszystko to składa się na naprawdę intrygującą w swym chaosie całość.



A jednak to nie scenariusz zachwyca najbardziej, a rewelacyjne rysunki. Szata graficzna tego albumu jest równie doskonała, jak w „Zabij albo zgiń”, kolejnej rewelacyjnej serii z Non Stop Comics (tam jednak treść jest jeszcze ciekawsza, niż tu). Mamy fotorealsitycznie uchwycone postacie, genialne operowanie światłocieniem, tła czasem proste, czasem oddane z najdrobniejszymi detalami, ale zawsze zachwycające. Do tego urzekający dynamizm i doskonale wszystko uzupełniający kolor. Oglądanie „The Black Monday Murders” to czysta przyjemność. A że całość także znakomicie się czyta, polecam bardzo, bardzo gorąco.